Choroba lokomocyjna

„Maryja uleczyła mnie z choroby lokomocyjnej. Odkąd pamiętam miałam problem z jeżdżeniem samochodami i autobusami. Jeśli zapomniałam wziąć tabletki, to pół godzinnej jeździe kręciło mi się w głowie, wymiotowałam, trzeba było zatrzymywać samochód, bo nie byłam w stanie jechać dalej. Krótko, po Zawierzeniu wyjeżdżałam na pielgrzymkę i zapomniałam wziąć tabletki. Ponieważ wszystko było w porządku podczas całej drogi, przypomniało mi się o tym fakcie dopiero po powrocie do domu. W następną podróż z obawą, świadomie nie brałam lekarstw i okazało się, że już nie potrzebuję.”