Praca dla przyjaciela

„Zawierzyłam pracę dla przyjaciela. Mój przyjaciel żyje od kilkunastu lat z depresją, zdarzają się sytuacje, kiedy przestaje jeść.
Nie wychodzi z domu. Nie wiem, nie pamiętam jak to się stało, że poprosiłam o pracę dla niego.
Nie poprosiłam o wyjście z depresji, ani o to żeby zaczął się odżywiać, tylko o pracę dla niego.

Pod koniec lipca, mój przyjaciel nie wychodził z domu i nie jadł, wpadłam w histerię i zaczęłam szukać egzorcysty w pobliżu jego miejsca zamieszkania. Dowiedziałam się kto jest najbliżej, zadzwoniłam i dowiedziałam się że spotkanie z tym egzorcystą będzie możliwe we wrześniu.

Niedługo po tej rozmowie dot. egzorcyzmu, tego samego dnia, rozmawiam z moim przyjacielem, który mówi mi że jest w klubie pracy, w urzędzie pracy. Wykonuje telefony… To był piątek, w poniedziałek i wtorek miał rozmowy o pracę. Aktualnie ma podpisaną umowę o pracę, to już trzeci miesiąc jak pracuje. Powtórzę że nie wychodził z domu, przestawał też jeść, odmawiał jedzenia.

Pracuje trzeci miesiąc. Wychodzi z domu.
Matko Boża, Ty wiesz jak bardzo bardzo jestem Ci wdzięczna.”